Rewal - Rewal

Przyjeżdżając do Rewala byłam pełna obaw. Znajomi mówili mi , że to świetne miejsce ale obawiałam się ,że oprócz plaży nic ciekawego tam nie zobaczę. A ja nie jestem zwolenniczką leżenia plackiem na plaży. Całe szczęście Rewal rozczarował mnie ale mile. Jak się okazało w tym małym miasteczku miałam całe dnie zajęte. Pomimo deklaracji polegiwałam dość długo na plaży - nie mogłam się oprzeć pięknemu słońcu i szerokiemu pasowi piasku. Plażę okupowałam do południa a później byłam cały czas w ruchu. Spacerowałam nadmorskim szlakiem , po innych jeździłam rowerem . W każdym przypadku widok był wspaniały. Gdy ogarniało mnie lekkie lenistwo wsiadałam do historycznej wąskotorówki i w ten sposób zwiedzałam okolice.
Rewal nastroił mnie również do czynnego sportu. W hali sportowej grałam w tenisa a nawet znalazłam się w drużynie koszykarskiej i rozgrywaliśmy mecze z innymi wczasowiczami. Dwa razy skorzystałam z sauny.Polecam.
W Rewalu chodziłam też do Amfiteatru. Często odbywały sie tam koncerty, wystawiano przedstawienia , występowały nawet kabarety. Jako urozmaicenie wybrałam sie również na konną przejażdżkę a także podziwiałam Rewal i okolice z lotu ptaka. Przeżycie tym większe ,że nigdy wcześniej nie latałam samolotem. Żelaznym punktem dnia były dla mnie spacery na taras widokowy. Tam oglądałam zjawiskowe zachody słońca. Czasami jeszcze potem chodziłam brzegiem morza w blasku księżyca. Pomimo obaw wróciłam z Rewala bardzo zadowolona. Z czystym sercem mogę powiedzieć, że to miejsce nadaje się nie tylko do plażowania.
Podobne tematy: