Karpacz - A mogło być inaczej.

Niezwykle pięknie wygląda zima w Karpaczu. Stoki ośnieżone z grupami narciarzy suszującymi po świetnych trasach. Niebo bezchmurne po nocnych opadach śniegu. Wzdłuż drogi co jakiś czas, piesi podążają z parkingów na stoki narciarskie. Drogi i parkingi odśnieżone z wysokimi bandami niczym na torze saneczkowym. Nikomu się nie spieszy, wszyscy uśmiechnięci, nawet machają radośnie do kierowców, którzy cierpliwie czekają, aż piesi przejdą na parking. Dzisiejszy Karpacz to sielanka. A mogło być inaczej.
Karpacz mógł być pozbawiony śniegu, a stoki pokryte trawą, tak jak w zeszłym roku. Goście mogli stać w kolejce do jedynego stoku na którym zachował się śnieg. Kolejka przy wjeździe na parking ogromna, a osoby przejeżdżające dalej, znerwicowane czekają, aż droga będzie mogła być przejezdna. W innej części miasta pusto, głucho, z pensjonatami pozamykanymi na cztery spusty i bez widoku na zmianę. Taki mógł być widok Karpacza, ale na szczęście, stało się inaczej, dzięki zapobiegliwości gestorów branży turystycznej.
Podobne tematy: