Karpacz - Napstrykałam 1000 fotek!

Moje wspomnienia z pobytu w Karpaczu!
Do Karpacza trafiłam dzięki mojej dobrej przyjaciółce, która postanowiła zrobić mi niespodziankę i wybrać się razem ze mną na wczasy. Od dawna marzyłam, aby pojechać na wczasy. Nawet obojętnie gdzie, bo jeszcze nigdzie nie byłam. I tak właśnie się stało. Wiedziała o tym, że mam właśnie jedno takie marzenie. I dzięki niej przeżyłam w moim życiu coś fajnego, miłego. A jednocześnie poznałam jeszcze lepiej moją przyjaciółkę i wiedziałam, że następnym razem mogę na niej polegać. Nasza podróż z Poznania trwała trochę długo gdyż jechaliśmy pociągiem. Ale wcale się nie nudziliśmy, wręcz przeciwnie mieliśmy bardzo dużo tematów o których rozmawialiśmy. Było po prostu rewelacyjnie. Gdy już dotarliśmy do miasteczka w Karpaczu, wszystko się zmieniło. Moje życie nie było nudne chociaż przez ten tydzień wczasów w tym pięknym miasteczku.
Karpacz jest teraz moim jedynym ulubionym miastem, do którego mam jeszcze większy sentyment. A to dlatego, gdyż po raz pierwszy na wczasy pojechałam właśnie do Karpacza. I przez to może zdania już o tym mieście nie zmienię. Wiele zwiedziłyśmy. Chodziłyśmy wieczorami po chodnikach prowadzących przez miasto. Karpacz piękny jest szczególnie w nocy. Gdy w barach i na ulicach porozpalane światła. Ale w dzień też niczego sobie. I takie były moje najfajniejsze wakacje, tylko szkoda, że tak szybko się skończyły. Ale w końcu do tego odnosi się przysłowie, które na pewno każdy zna Co fajne, szybko się kończy. Mam nadzieję, że za rok uda mi się znowu tam przyjechać. Pozdrawiam wszystkich.